W niedzielę moi rodzice, wracając z gór, zabrali Kicię do Olsztyna.
Mimo że podróże po Polsce są stałym elementem jej życia - kilka razy w roku pokonuje pociągiem trasę Kraków-Olsztyn-Kraków i krótsze dystansy autem - miałam wątpliwości, czy wytrzyma w samochodzie cały dzień. Okazało się jednak, że ten kot jest stworzony do drogi:)
poniedziałek, 29 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz