czwartek, 17 grudnia 2009
Klasyczny Zimowy Poranek
Otwieram pół oka - ciemno, szaro... Otwieram pozostałe półtora oczu i przyglądam się zegarkowi: siódma! Potwór w ciapki tylko czekał na mój ruch i już stoi nade mną, mrucząc wyczekująco. "Mrrr, dzień dobry, mrrr, czas na poranny spacer, mrrr...". Odwracam głowę, przestawiam godzinę budzenia o dziesięć minut i zakopuję się w kołderkę, mrucząc, wcale nie wyczekująco. Na próżno się jednak chowam. Łaciata łapka odnajduje pod kołdrą mój nos, pac, pac, wstawaj! Ech.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
I jak tam komentarze Pani dumnej włascicielki pięknego kota?
OdpowiedzUsuńTeraz Pani dumna właścicielka będzie nadawała z linii frontu. Oto bowiem krnąbrnej, łaciatej Małpie przyjdzie odpokutować za znęcanie się nad mniejszymi. Zapomniała, że mniejsi kiedyś zrobią się więksi i bardziej miau;-)
OdpowiedzUsuńWszystkie koty są takie same.. nie wiem co nas tak w nich fascynuje. Miłośnikom kotów polecam książki Akifa Pirincci Felidaea. Jest ich już chyba z 5..? pierwsza część "Francis" robi piorunujące wrażenie.
OdpowiedzUsuń