czwartek, 31 grudnia 2009

Killer cat - a true story

... Lisek powiedział, że to jego story było true. Nie będę kłócić się z przyszłym mężem w sylwestrowe popołudnie, nie rozstrzygam więc...
Faktem jest to, że gdy, przeciągając się i moszcząc przed snem, wsunęłam stopę pod kocyk, na którym spała Ada, ona uznała to za atak. Zastosowała zatem najlepszy sposób obrony: chap! Pazury i zęby zniknęły z mojej stopy dopiero po głośnej interwencji z mojej strony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz